Gdy zamkniesz oczy... Zacznie się gra twojego życia...
Prośba
Mam do Was prośbę mogłybyście podpisywać się na końcu waszych komentarzy.Imię lub pseudonim.Byłabym Wam bardzo wdzięczna:*
sobota, 7 maja 2011
3.Przepraszam.
Minęło 2 tygodnie.Dziewczyna ostrożnie zbiera swoje rzeczy.Dziś wychodzi ze szpitala.Z Justinem praktycznie się nie odzywa.Chłopak próbuję zacząć jakoś rozmowę,ale Eliz jest nadal wściekła.Lekarz prosił by się nie przemęczała,bo rana na brzuchu nie jest jeszcze całkowicie zagojona.Wychodząc ze szpitala uśmiechnęła się na widok słońca,którego tak bardzo jej brakowało.Wsiadła w miejscu przeznaczonego dla pasażera i czekała na Justina.Brązowooki podszedł po minutach.Nie wiedziała gdzie był.........i też nie chciała wiedzieć.
Podjechali pod dom,a Elizabeth wyszła bez słowa po drodze zabierając torbę.Chłopak tylko westchną głośno,i również poszedł do domu.Chciał z nią porozmawiać,obiecać że to ostatni raz ,ale nie potrafił.Wiedział,że postąpił ja ostatni dupek.Ale nie mógł odmówić to było silniejsze do niego.Ponownie westchną i poszedł do sypialni.Zastał tam dziewczynę,która leżała prawdopodobnie spała.Wywnioskował to z równego oddechu i że niezareagowania jak wszedł.Przykrył ją delikatnie kocem i usiadł na przeciw na krześle.
Przyglądał się jej twarzy pragnął ją pogłaskać,ale obawiał się ze ją obudzi.Westchną głośno,bardzo często tak robi i przełkną ślinę.
-Długo będziesz się na mnie patrzyć?-spytała dziewczyna nie otwierając oczu.
-Tak długo ,aż porozmawiamy.-to była jego jedyna szansa by wszystko sobie wyjaśnić.
-Nie chce....ale muszę.-powiedziała otwierając oczy i prostując się.
-Zrozum...ja...to .....nie mogłem sobie poradzić.........myśl że moglem Cię stracić.......och...cholera!!-wykrzykną
-Spokojnie-wyszeptała dziewczyna i złapała go za rękę.Złość,która miała nagle przeszła.
-Nie wiem co bym zrobił jakbyś.......nie przeżyła-jego głos się załamał.Nieświadomie zaczął płakać,wtulił się w drobniutkie ciało dziewczyny.
-Obiecałeś mi.....
-Wiem!!!Przepraszam.Jestem głupkiem,idiotą.....proszę nie zostawiaj mnie-powiedział ciągle szlochając.Brązowooka złapał podbródek Justina i lekko pocałowała.To było wprawdzie muskanie,ale odrazu rozpaliło płomień pożądania.Chłopak przywarł mocniej wargami,aż mu brakowało tchu.Powoli zaczęli pozbawiać się ciuchów.Najpierw Brązowowłosy ściągną bluzkę z dziewczyny.Ta nie pozostając mu dłużna pozbyła się w szybkim tempie jego bluzki i spodni.Chłopak miał zamiar zaśmiać się głośno,ale ciepłe usta dziewczyny to uniemożliwiły.Dziewczyna chciała ściągnąć mu spodnie,lecz ten ją powstrzymał.Chłopak przewrócił dziewczynę tak że była pod nim. Wyprostował się i bez żadnych problemów rozpiął guzik od spodni.Podniósł jej pupę i i lewą ręką złapał za nogawki.W szybkim tępię się ich pozbył.Powrócił do pieszczenia jej ust,potem przeniósł się na szyje potem dekolt.Po chwili dziewczyna leżała bez stanika.Za czą delikatnie całować jej piersi,przygryzając sutki.Dziewczyna wyginała się pod wpływem pieszczot,które tak jej dawał.Przywarł do niej mocno,poczuła jego ciepły członek jak się o nią ociera.Wiedziała że był gotowy,ale chciała go chwilę pomęczyć chociaż sama ledwo dawała radę.
Za każdym razem gdy próbował wejść w nią ona zamykała uda.
-Zlituj się..-wychrypiał chłopa,pieszcząc jej ramiona.Ona zwyczajnie się zaśmiała.Była zadowolona z tego że wyzwalała w swoim samcu,aż rak wielkie podniecenie.-Bo nie będę delikatny-ostrzegł ją Justin.Eliza zaśmiała się głośno,nie wiedząc że tym sposobem osłabiła swoją czujność.Chłopak wszedł w dziewczynę szybko,stanowczo i głęboko,co wywołało jęk u nich obojgu.Za czą poruszać się powoli,co chwilę dodając tempa.Nic nie moglo powstrzymać Brązowookiego przed osiągnięciem ostatecznego celu-spełnienia.W ich nagości było coś pierwotnego i niewinnego.Stanowili jedność z nocą.
Hej:)Co tam u Was?Mam nadzieje że rozdział się podoba.Nie jej długi,ale następny się postaram.Mam dla was taki mały szantażyk.Prosiłaby o 5 komentarzy,a wtedy dodam nn.Nie wiem ile osób to czyta i czy w ogóle wam się to podoba.
Rozdział dedykuje Iwońce proszę tak jak chciałaś dałam coś "ostrego".Może nie aż tak jak sobie na pewno to wyobrażałaś ale.......może ci się znowu przyśni.Hihihihi
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
super czekam na następny
OdpowiedzUsuńFajny czekam na następny
OdpowiedzUsuńdziękuję Ci za dedykację, ale rozdział oczywiście mi się podoba i jest .... jakby to ująć ciekawy heee ;)
OdpowiedzUsuńczekam na kolejny odział jak najszybciej ! :)
I...
supeer
OdpowiedzUsuńsuper czekam na następny
OdpowiedzUsuńekstra
OdpowiedzUsuńSUPER
OdpowiedzUsuńSuper
OdpowiedzUsuń