Dziewczyna obudziła się z bólem głowy.Spodziewała się tego,zażyła przygotowaną tabletkę i popiła wodą. Odczekała 10 minut,aż ból złagodnieje i delikatnie by nie obudzić Justina wstała.Udała się do łazienki gdzie doznała szoku.Wyglądała jak 7 nie szczęść,więc czym prędzej weszła pod prysznic.Ciepła woda lała się po niej,a brązowooka czuła się szczęśliwa.Stojąc tak ponownie miała dziwne myśli i wydawało jej się ,że ktoś ją obserwuje.Jednak gdy tylko się obracała nikogo nie było.
-Świruje-szepcze pod nosem,zakręcając wodę.Wytarła się porządnie i chciała nałożyć na siebie ciuchy.Lecz zapomniała ,że nie w zioła ich.Okryta krótkim ręcznikiem wyszła.Kiedy szukała ubrań znowu wydawało jej się że ktoś na nią patrzy.Obróciła się i napotkała wzrok Justina,który uśmiechał się szeroko.Odwzajemniła uśmiech i dalej "wgłębiła się" w szafie.Słyszała jak chłopak wstaje z łóżka.Uśmiechneła się pod nosem kiedy poczuła jego ręce na swojej tali.Brązowooki obdarowywał szyje Eliz gorącymi i delikatnymi pocałunkami.Przez dziewczynę przechodził przyjemny dreszcz.Odwróciła się do kochanka i zaczęła obdarowywać jego usta pocałunkami.Justin był z tego faktu zadowolony i chciał więcej.Pierwszy raz tak silnie jej pragną.Delikatnie zjechał palcami na jej biodro.Niepewnie wsuną rękę pod ręcznik.Widząc ,że dziewczyna nie reaguje zsunął go całkowicie.Eliz czując jak robi się czerwona spuściła głowę.Brązowooki złapał jej podbródek palcami i musną delikatnie w usta.Wziął ją na ręce i zaniósł na łóżko po czym sam się na niej położył.Całowali się zachłannie,czuli narastające podniecenie,i żadne z nich nie chciało tego przerwać.Długowłosa miała do niego zaufanie i nie bała się,że pod tym względem ją skrzywdzi.......sprostowanie...pod żadnym względem.W szybkim tempie pozbawiał Justina spodenek oraz koszulki.Siedziała na nim i pieściła ustami jego klatkę piersiową.Ich oddechy były szybkie i cali byli spoceni,a to był dopiero początek.Kiedy ściągnęła bokserki chłopaka poczuła coś dziwnego.Żądze której nigdy nie znała.Chciała jak najszybciej by znalazł się w niej.Przeturlali się się tak ,że ona była pod spodem.Brązowooki spojrzał w oczy Eliz,które były przepełnione miłością z iskierkami podniecenia.Sięgną ręką do szuflady i wyciągną z niej paczkę.Użył jej i po chwili wszedł w dziewczynę delikatnie na co ta złapała go nerwowo za ramię.Cały czas patrzył na jej twarz poruszając delikatnie biodrami.Przyspieszył gdy wiedział że sprawi to jej i sobie przyjemności.Po chwili poruszał się szybko czując ,że za chwile dojdzie.Eliz jęczała coraz głośniej i ściskała pościel.Zatracili się w tym razem.Było im dobrze.Zmęczeni i spoceni opadli na łóżko.Przytuleni i szczęśliwi zasneli.
Pierwszy obudził się Justin.Spoglądną na czarnowłosą,a potem przeniósł wzrok na zegarek ,który wskazywał godzinę 16:00.Westchną głośno.....za głośno ponieważ obudził tym samym Eliz.Dziewczyna podniosła się do pozycji siedzącej i zaglądnęła pod kołdrę by upewnić się ,że to nie był sen.Chłopak lustrował twarz brązowookiej.Eliz uśmiechnęła się szeroko do Justina i namiętnie pocałował.Gdyby nie weszła wtedy do pokoju nie doszło by do tego.Jedna chwila i dzięki niej zaczęła patrzeć na chłopaka całkiem inaczej.Już wiedziała na co go stać,ich związek uległ zmienieniu.Już nie będą się siebie wstydzić.Ten ranek zapamiętają do końca życia.Jej oczy "przeszły" na zegarek i dostały "zawału".Wstała zakrywając się kocem co wywołało chichot u Justina.Spiorunowała go wzrokiem i pobiegła do łazienki w końcu się ubrać.Gdy ta czynność została zakończona zleciała szybko na dół ponieważ dziś miał przyjechać ojciec chłopaka.Jego rodzie rozstali się jak miał 2 latka.Szybko z pomocą Justina zrobiła obiadokolacje i wysprzątała.O 19:00 pod dom podjechało auto.Wysiadł z niej mężczyzna.Eliz przywitała ciepło ojca Brązowookiego a Justin tylko powiedział krótkie "Cześć".Chłopak nie przepadał za swoim tatą ale w końcu to jego ojciec.Nie chciał się z nim widzieć ani rozmawiać.Kiedy dziewczyna odkładał talerze,zakręciło jej się w głowie.Po chwili zdążyła opanować to i przeszło.Ponownie poczuła się jakby ktoś ją obserwował.Spojrzała w okno.......zapamiętała tylko strzał z pistoletu,ból i ciemność która ją ogarneła.
Hej:) Tu Bimbcia.Mam nadzieje ,że spodoba wam się rozdział.Proszę o szczere komentarze:)
Do następnego
Super.
OdpowiedzUsuńCzekam na następny:)
ja to normalnie kocham. zarąbiste. xD czekam z niecierpliwościa na nowy zozdział. ;D
OdpowiedzUsuńbraz słów żeby to opisać. coś cudownego. ; )
OdpowiedzUsuńO bosh.. mega dużo się dzieję :) jestem w szoku XD nic jej nie będzie, prawda ? :) mam taką nadzieję przynajmniej :)
OdpowiedzUsuńSuuper.! dodaj szybko kolejną część.!!!!
OdpowiedzUsuńco za emocjonujący rozdział hee ;)
OdpowiedzUsuńsuperr